Dzisiaj
w ramach piątkowej słodkiej serii chciałam Wam pokazać przepis na
ulubione ciasto czekoladowe mojej rodziny. Mój mąż jest jego
wielkim fanem, dla syna przygotowuję je w wersji bez wisienek w
spirytusie. Wystarczy dodać wisienki do połowy ciasta umieszczonego
w formie a drugą połowę zostawić bez dodatków.
Przepis
na to ciasto pochodzi od mojej mamy. Pamiętam jak je przygotowywała
kiedy byłam mała. i jak wyjadałam ciasto paluchami z miski. Dziś
mama nadal je piecze na rodzinne spotkania a i ja lubię przygotować
je dla sowich dzieciaków i męża.
To
jeden z niewielu przepisów które wpisały się na stałe w nasze
słodkie menu.
Mama
dodaje do niego aromat rumowy lub arakowy, ja wolę wanilię.
Wzbogaciłam go także w wiśnie w alkoholu, których zawsze mam w
nadmiarze od corocznej nalewki.
Ciasto
jest bardzo puszyste, wilgotnye z miłym zaskakującym akcentem
wiśniowym. Polecam do pysznej, leniwej kawki.